PR 5Ds 241.2018

Akt oskarżenia przeciwko sprawcy sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym na drodze krajowej DK-3 za Polkowicami

Prokuratura Rejonowa w Lubinie zakończyła śledztwo i skierowała do Sądu Okręgowego w Legnicy akt oskarżenia przeciwko kierującemu autobusem Jerzemu Sz. o przestępstwo sprowadzenia w dniu 6 grudnia 2018 roku na 353 km drogi krajowej DK-3 za Polkowicami katastrofy w ruchu lądowym, podczas której jedna kobieta jadąca tym autobusem zginęła na miejscu zdarzenia, a 25 innych pasażerów autobusu doznało wielu obrażeń ciała, a w tym obrażeń stanowiących ciężką długotrwałą chorobę realnie zagrażającą życiu oraz obrażeń na okres powyżej i poniżej 7 dni, tj. o czyn z art. 173 § 2 i § 4 k.k.

W dniu zdarzenia, w godzinach rannych, grupa podopiecznych ze Środowiskowych Domów Pomocy Społecznej w Międzyrzeczu oraz Pszczewie, wraz z opiekunami, udała się autobusem na Jarmark Bożonarodzeniowy do Wrocławia. Do przewozu wynajęto autokar prywatnej firmy marki Renault rok produkcji 2000, który był sprawny oraz posiadał aktualne badania techniczne. Autobusem jechało dwóch kierowców, a w tym oskarżony Jerzy Sz. Na pokładzie autobusu znajdowało się 48 pasażerów. Po pobycie na jarmarku, w godzinach wieczornych, autobus wraz z tą samą grupą pasażerów wracał z Wrocławia kierując się w stronę Województwa Lubuskiego. Tego dnia padał deszcz. Około godz. 20.36 kierujący autobusem oskarżony Jerzy Sz. zjeżdżając za Polkowicami z dwupasmowej jezdni w prawo, na 353 km drogi krajowej DK-3, na wysokości miejscowości Kaźmierzów, na łuku drogi przed rondem zjechał na prawe pobocze, gdzie utracił panowanie nad pojazdem i uderzył w elementy infrastruktury odwadniającej, czym doprowadził do przewrócenia się autobusu na prawy bok. Na miejscu zdarzenia wezwane służby podjęły akcję ratunkową. Pomimo reanimacji na miejscu katastrofy jednej ciężko rannej pasażerki autobusu, nie zdołano jej uratować. Kobieta zmarła na miejscu zdarzenia. Wielu rannych pasażerów tego autobusu przewieziono do kilku okolicznych szpitali.

Jak ustalono w toku tego śledztwa, na odcinku drogi, na którym doszło do tego zdarzenia, obowiązywało ograniczenie prędkości najpierw do 70 km/h, a następnie do 50 km/h, a oskarżony jechał autobusem w tym miejscu z prędkością 104,57 km/h. Odczyt tej prędkości był możliwy dzięki zapisom tarczy tachografu. Prokurator zarzucił w akcie oskarżenia Jerzemu Sz., że umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym przekraczając dopuszczalną prędkość, nie obserwując dostatecznie drogi oraz stosując niewłaściwą technikę i taktykę jazdy, czym spowodował nieumyślnie katastrofę w ruchu lądowym zagrażającą życiu lub zdrowiu wielu osób, ze skutkiem w postaci śmierci jednej osoby i ciężkiego uszczerbku na zdrowiu u 3 pokrzywdzonych pasażerów oraz innych obrażeń ciała u 22 osób pokrzywdzonych, wśród których znajdował się także drugi kierowca autobusu.

Przesłuchany w charakterze podejrzanego Jerzy Sz. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia, w których kwestionuje przyczynę zaistnienia katastrofy oraz odczyt tachografu. Tymczasem powyższy stan faktyczny oraz sposób kierowania autobusem przez oskarżonego sprzeczny z zasadami bezpieczeństwa w ruchu lądowym, którym sprowadził stan zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego i doprowadził do zaistnienia katastrofy, wynika z wielu dowodów, a w tym opinii powołanego w śledztwie biegłego z zakresu techniki samochodowej i kryminalistycznej rekonstrukcji wypadków.

Za zarzucane oskarżonemu przestępstwo grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Lidia Tkaczyszyn - rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Legnicy