PR 5 Ds 212.2018

Właściciel zakładu budowlanego oraz kierownik budowy oskarżeni o umyślne niedopełnienie obowiązków bhp i narażenie pracowników na niebezpieczeństwo

Prokuratura Rejonowa w Lubinie skierowała do Sądu Rejonowego w Lubinie akt oskarżenia  przeciwko Grzegorzowi F. i Mieczysławowi M. zarzucając im popełnienie przestępstwa niedopełnienia obowiązków w zakresie bhp i doprowadzenie w ten sposób do wypadku przy pracy ze skutkiem w postaci obrażeń ciała u trzech pracowników na okres znacznie powyżej 7 dni, tj. czynu z art. 220 § 1 k.k. i art. 157 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.

Jak ustalono w toku śledztwa, oskarżony Grzegorz F. prowadzący swój zakład ogólnobudowlany oraz prowadzący wspólnie z inną osobą drugi zakład ogólnobudowlany, jesienią w 2018 roku wykonywał na podstawie umowy ze Spółdzielnią Mieszkaniową w Lubinie przez dwa wymienione podmioty prace termoizolacyjne na wielorodzinnym budynku mieszkalnym położonym w Lubinie na ulicy Jastrzębiej. W dniu 26 października 2018 roku roboty budowlane na tym budynku wykonywało trzech pracowników, zatrudnionych w jednym z wymienionych zakładów budowlanych. Byli to dwaj monterzy instalacji ociepleniowych i jeden pracownik budowlany na wysokości. Pracownicy zlecone im zadania wykonywali na podstawie ustnego polecenia i przydziału  zadań przez oskarżonego Grzegorza F., który faktycznie kierował i nadzorował prace na budowie. Funkcję kierownika budowy sprawował drugi oskarżony Mieczysław M. Prace prowadzone były przy użyciu standardowych rusztowań elewacyjnych ustawianych przy ocieplanym wieżowcu. Początkowo roboty przebiegały bez zakłóceń. Dwóch pokrzywdzonych pracowników pracowało razem. Ich zadanie polegało na kotwieniu ścian we wnęce budynku. Wykonywali je począwszy od dziesiątego piętra i systematycznie przechodzili w dół. W tym celu przemieszczali się po prowizorycznym pomoście. Poniżej prace polegające na usuwaniu pozostałości po starym ociepleniu wykonywał trzeci pokrzywdzony pracownik. W trakcie wykonywanych prac, gdy dwaj wymienieni pracownicy znajdowali się na wysokości 8 piętra, pękł dźwigar, na którym stali i obaj pracownicy zaczęli spadać łamiąc po kolei dźwigary na niższych kondygnacjach. Łamiące się dźwigary spadające wraz z pracownikami upadły na piątą kondygnację, gdzie swoją pracę wykonywał trzeci pracownik. Ich ciężar spowodował złamanie się również tego dźwigara i wszyscy trzej spadli na ziemię. Z dowodów zgromadzonych w tym śledztwie wynika, że do wypadku tego doszło z przyczyn zawinionych przez obu oskarżonych. Oskarżeni ci bowiem dopuścili do użytkowania w czasie prac budowlanych na wieżowcu standardowego rusztowania i wykonanych prowizorycznie pomostów, pomimo że należało stosować specjalistyczne rusztowanie umożliwiające prace na wąskich przestrzeniach. Do wykonania prowizorycznych pomostów we wnękach wieżowca użyto dźwigarów stropowych ułożonych poziomo na kotwach wbitych w ścianach budynku, które nie uwzględniały planowanego obciążenia ani dostatecznej stabilności i powierzchni, na skutek czego pracownicy upadli z powodu załamania się prowizorycznego rusztowania. Ponadto nie zapewniono pokrzywdzonym pracownikom wykonującym prace na wysokości na pomostach roboczych bez barier, środków ochrony indywidualnej w postaci szelek bezpieczeństwa z linką bezpieczeństwa o odpowiedniej wytrzymałości podpiętej do punktu kotwienia oraz hełmów ochronnych do pracy na wysokości. Za tak niewłaściwie zorganizowaną pracę i nieprzestrzeganie przepisów bhp odpowiada oskarżony Grzegorz F. Natomiast drugi oskarżony Mieczysław M. jako kierownik budowy nie zapewnił właściwego nadzoru podczas prowadzenia procesu budowlanego.

W następstwie upadku z wysokości wszyscy trzej pracownicy doznali wielu obrażeń kończyn, głowy i innych obrażeń ciała, które naruszyły czynności narządów ciała oraz spowodowały rozstrój zdrowia na okres znacznie powyżej 7 dni, który to skutek oskarżeni przewidywali i godzili się na to.

Przesłuchani w charakterze podejrzanych Grzegorz F. i Mieczysław M. przyznali się do popełnienia zarzucanego im  mu czynu i złożyli wyjaśnienia. Grzegorz F. twierdzi, że jego działania nie były umyślne, a Mieczysław M. nie do końca zgadza się z zarzutem, które to wersje oskarżonych pozostają w sprzeczności ze zgromadzonym obszernym materiałem dowodowym, a w tym opinią biegłego z zakresu bhp oraz ustaleń poczynionych przez Okręgowy Inspektorat Pracy we Wrocławiu.

Za zarzucane oskarżonym przestępstwo przeciwko prawom osób wykonujących prace zarobkową z uszkodzeniem ciała grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Lidia Tkaczyszyn - rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Legnicy